Polewajcie mi bracia i siostry!

Polewajcie mi kolorów do plastikowych kieliszków!

Jak mi polejecie, to obiecuję najgrzeczniejszą z grzeszności

i najpodlejszą też.

I odwagi nabiorę.

Obiecuję.

Będę wrzeszczeć jak jeszcze nigdy wcześniej.

Będę czuć otulający mnie kawałek ściany

Obiecuję.

Będę skakać bardzo wysoko.

Będę strzyc sobie włosy własnoręcznie.

Obiecuję.

 

A jak mi nie polejecie kolorów do plastiku?

To zostanę sobie po prostu w środku.

W moim małym pokoiku bez okien,

otulona kaftanikami.